Warszawa słynie z kontrastów – tu nowoczesne wieżowce wyrastają obok starych kamienic, a eleganckie alejki sąsiadują z dzikimi zakątkami pełnymi miejskich historii. Jedną z nich jest Drzewo Butów, ukryte na Pradze, które od lat intryguje zarówno mieszkańców, jak i turystów. Na jego gałęziach wiszą dziesiątki, a może już setki butów – sportowych, eleganckich, dziecięcych, zniszczonych i zupełnie nowych.
Jak to się zaczęło?
Początki tej nietypowej tradycji są owiane lekką mgiełką legendy. Według najpopularniejszej opowieści, wszystko zaczęło się od grupy młodych piłkarzy, którzy po jednym z meczów zawiesili na drzewie zużyte korki, traktując to jako pamiątkę wspólnej gry. Gest ten spodobał się innym, a z czasem kolejne osoby zaczęły wieszać swoje buty – jedni dla zabawy, inni jako formę artystycznego komentarza, jeszcze inni po prostu z chęci pozostawienia po sobie śladu.
Od żartu do miejskiej atrakcji
Dziś Drzewo Butów jest już praskim symbolem – nietypową instalacją, która pokazuje, że sztuka w przestrzeni miejskiej nie zawsze powstaje z inicjatywy instytucji. Czasem rodzi się spontanicznie, z potrzeby zabawy, buntu czy żartu. Przyciąga fotografów, miłośników miejskich ciekawostek i wszystkich tych, którzy lubią miejsca z duszą.
Spacerując w jego okolicy, można dostrzec różnorodność „eksponatów”. Obok zniszczonych trampek wiszą eleganckie szpilki, a tuż obok dziecięce sandały czy górskie buty. Każda para kryje w sobie jakąś historię, choć większości z nich nigdy się nie dowiemy.


Gdzie je znaleźć?
Drzewo Butów znajduje się na warszawskiej Pradze, w okolicach ulicy Kępnej. Najlepiej odwiedzić je przy okazji spaceru po praskich zaułkach – w pobliżu można zobaczyć klimatyczne kamienice, kolorowe murale, małe kawiarnie i inne przykłady ulicznej sztuki.
Dlaczego warto?
Bo to miejsce nietypowe, zabawne i zupełnie inne niż „klasyczne” atrakcje stolicy. Drzewo Butów jest dowodem na to, że w Warszawie wciąż można znaleźć małe, lokalne perełki, które nie trafiły do przewodników, a jednak potrafią zostać w pamięci na długo. To idealny punkt na trasie alternatywnego zwiedzania miasta – zwłaszcza jeśli lubisz odkrywać jego mniej oczywistą, artystyczną stronę.
