Na pierwszy rzut oka przypomina senne miasteczko ukryte gdzieś na Mazurach – drewniane domki o dwuspadowych dachach, zielone ogrody, brukowane ścieżki wijące się między starodrzewiem. A jednak to Warszawa. Osiedle Przyjaźń, położone w dzielnicy Bemowo, to jedno z najbardziej nietypowych i zarazem fascynujących miejsc w stolicy.
Od Moskwy do Warszawy – narodziny osiedla
Historia Osiedla Przyjaźń zaczyna się w 1952 roku. Władze PRL, wspólnie z delegacją radziecką, podjęły decyzję o budowie monumentalnego Pałacu Kultury i Nauki – „darze narodu radzieckiego” dla Polski. Aby umożliwić zakwaterowanie kilku tysięcy radzieckich specjalistów i robotników, powołano do życia specjalne osiedle mieszkaniowe na obrzeżach Warszawy – w ówczesnej wsi Jelonki.
Projekt zakładał budowę prostych, drewnianych domków i pawilonów, ale wykonanych z dużą starannością. Obiekty miały przypominać polskie dworki, choć były budowane z prefabrykatów przywiezionych ze Związku Radzieckiego. Całość zaplanowano jako funkcjonalne i przyjazne miejsce pracy i odpoczynku – z kuchniami, stołówkami, pralniami, a nawet klubem i salą kinową.
W ciągu kilku lat osiedle, nazwane później „Przyjaźń”, stało się samowystarczalnym miasteczkiem, tętniącym życiem ludzi, którzy przybyli z tysięcy kilometrów, by budować socjalistyczną Warszawę.
Nowa rola: osiedle akademickie
Po zakończeniu budowy Pałacu Kultury w 1955 roku, radzieccy robotnicy wrócili do swoich krajów, a osiedle pozostało – i znalazło nową funkcję. Przejęte przez Ministerstwo Szkolnictwa Wyższego, Osiedle Przyjaźń stało się miejscem zakwaterowania dla studentów i kadry naukowej warszawskich uczelni, głównie Politechniki Warszawskiej i Uniwersytetu Warszawskiego.
To wówczas zaczęła się druga młodość osiedla. Powstały akademiki, domy kultury, pracownie artystyczne, a także silna społeczność – ludzi młodych, twórczych, często niepokornych wobec systemu. Osiedle zyskało opinię miejsca alternatywnego, niemal kontrkulturowego. Do dziś krążą legendy o niezliczonych koncertach, wystawach, spotkaniach literackich i imprezach, które rozświetlały noce w pawilonach akademickich.



Lata zaniedbań i walka o przetrwanie
Po transformacji ustrojowej w 1989 roku los Osiedla Przyjaźń stał się niepewny. Nieruchomości, formalnie należące do Skarbu Państwa, były administrowane przez różne instytucje, co doprowadziło do stopniowej degradacji infrastruktury. Drewniane budynki wymagały pilnych remontów, a brak jasnych regulacji prawnych utrudniał inwestycje.
W międzyczasie wielu mieszkańców – zarówno lokatorzy akademików, jak i rodzinnych domków – próbowało walczyć o przetrwanie miejsca, które traktowali jako swój dom. Powstały stowarzyszenia, petycje, oddolne inicjatywy mające na celu ochronę zabytkowego charakteru osiedla. Część domków zamieniono na mieszkania komunalne, inne wynajmowano na wolnym rynku. Osiedle nadal żyło – choć w cieniu problemów technicznych i prawnych.
Nowy rozdział: miasto przejmuje stery
W maju 2024 roku miasto stołeczne Warszawa oficjalnie przejęło zarządzanie Osiedlem Przyjaźń. Władze zapowiedziały rozpoczęcie szeroko zakrojonej rewitalizacji – z poszanowaniem dla jego historycznego charakteru, ale też z myślą o dostosowaniu do współczesnych standardów mieszkaniowych.
W tym samym roku osiedle zostało wpisane do rejestru zabytków. To decyzja, która nie tylko zapewnia ochronę konserwatorską, ale także otwiera drogę do finansowania renowacji ze środków publicznych i unijnych. Rewitalizacja ma obejmować naprawę dachów, wymianę instalacji, ocieplenie budynków i przywrócenie pierwotnych detali architektonicznych.



Kontrowersje i głosy mieszkańców
Mimo pozytywnych zapowiedzi, nie brak kontrowersji. Część mieszkańców oskarża miasto o działania nieprzejrzyste, brak konsultacji i próby przymusowych eksmisji bez wyroku sądowego. Aktywiści i społecznicy apelują o dialog, partycypację mieszkańców w decyzjach i poszanowanie wieloletnich lokatorów.
Władze miasta zapewniają, że celem jest nie tylko ochrona zabytku, ale także stworzenie nowoczesnej, otwartej przestrzeni mieszkalnej. Przyszłość Osiedla Przyjaźń ma być związana z mieszkalnictwem społecznym, kulturą i edukacją – tak jak przez dziesięciolecia.
Dziedzictwo, które żyje
Dziś Osiedle Przyjaźń to coś więcej niż tylko zbiór drewnianych domków. To żywa tkanka miasta – miejsce z duszą, pamięcią, charakterem. Przetrwało burzliwą historię PRL-u, transformację lat 90., dekady zaniedbań i walki społecznej. Dziś ma szansę przeżyć kolejne odrodzenie.