W samym sercu Warszawy, wśród miejskich kamienic i nowoczesnych biurowców, kryje się zapomniany świat. To „Mała Wenecja” – sieć kanałów wodnych, które do dziś przebiegają pod Fortem Mokotów. Choć przez lata popadły w zapomnienie, coraz częściej pojawiają się głosy, by przywrócić im należne miejsce w miejskiej historii.
Krótkie wprowadzenie do Fortu Mokotów
Fort Mokotów został zbudowany pod koniec XIX wieku jako część wewnętrznego pierścienia umocnień Twierdzy Warszawa. Zajmował strategiczne miejsce w ówczesnym krajobrazie – na południowych obrzeżach miasta, dziś w samym jego środku. Twierdza była otoczona wałami ziemnymi, suchą fosą i rozbudowaną infrastrukturą techniczną. Jednym z najbardziej fascynujących elementów były właśnie kanały odwadniające i system podziemnych korytarzy.
Co kryje się pod ziemią?
Choć większość warszawiaków nawet nie zdaje sobie z tego sprawy, pod ziemią wciąż istnieją fragmenty dawnych kanałów wodnych, które przez lata pełniły funkcję melioracyjną, a także zabezpieczającą fort przed zalaniem. Woda płynęła tamtędy naturalnie, z okolicznych terenów podmokłych – a system kanałów kierował ją w stronę pobliskiej rzeki Rudawki.
To właśnie dzięki tym wąskim, ceglastym korytarzom Fort Mokotów bywa dziś nazywany „Małą Wenecją” – choć romantyzm tej nazwy miesza się z mrokiem, wilgocią i historią ukrytą pod warstwą ziemi i betonu. Część kanałów ma zachowane oryginalne sklepienia, niektóre są zalane wodą, inne całkowicie zasypane.
Zapomniane dziedzictwo
Po II wojnie światowej Fort Mokotów częściowo zyskał nowe funkcje – mieściły się tu m.in. obiekty wojskowe, magazyny, a w ostatnich latach także przestrzenie kreatywne, studia fotograficzne, restauracje i kawiarnie. Mimo to kanały nigdy nie doczekały się renowacji ani porządnych badań. Są trudno dostępne, a wejścia do nich zazwyczaj są zamknięte lub zawalone.
Przez urbanistów i pasjonatów historii miejsca to uważane jest za jedno z najbardziej niedocenionych w Warszawie – mające ogromny potencjał, by stać się atrakcją turystyczną lub historyczną trasą edukacyjną. Pojawiają się nawet pomysły, by zrekonstruować fragment kanału i umożliwić zwiedzanie z przewodnikiem.

Czy można je zwiedzać?
Oficjalnie – nie. Kanały są niedostępne dla zwiedzających ze względu na zagrożenie zawaleniem, wilgoć i brak zabezpieczeń. Okazjonalnie odbywają się jednak spacery historyczne po terenie Fortu Mokotów, w ramach których przewodnicy opowiadają o kanałach, pokazują zdjęcia i archiwalne mapy, a także oprowadzają po innych fragmentach fortyfikacji.
Miłośnicy eksploracji miejskiej (tzw. urbexu) próbują na własną rękę dostawać się do podziemi – co wiąże się z ryzykiem i zdecydowanie nie jest polecane. Brak światła, zły stan konstrukcji i obecność wody mogą stanowić realne zagrożenie.
Gdzie znajduje się Mała Wenecja?
Fort Mokotów znajduje się przy ul. Racławickiej, niedaleko skrzyżowania z al. Niepodległości. Dziś to przestrzeń znana głównie z kawiarni, wydarzeń kulturalnych i klimatycznego dziedzińca – ale zaledwie kilka metrów pod nogami kryje się inny, niemal zapomniany świat.


Podsumowanie
„Mała Wenecja” to nieoficjalna nazwa fascynującego, lecz zapomnianego fragmentu warszawskiej historii. Choć kanały Fortu Mokotów pozostają poza zasięgiem codziennego zwiedzania, są niezwykłym świadectwem inżynierii XIX wieku i wciąż czekają na swoje drugie życie. Może kiedyś Warszawa doczeka się własnej podziemnej trasy wodnej? Póki co, warto przynajmniej wiedzieć, że tuż pod znanym nam miastem kryją się niesamowite tajemnice.